• Wpisów:45
  • Średnio co: 39 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:38
  • Licznik odwiedzin:2 941 / 1818 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
''myślisz, że jesteś kimś,a tak naprawdę jesteś nikim''

http://ask.fm/I_hate_myself
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (3) ›
 

 
"miej wyjebane a będzie Ci dane"
-------------------------------------------------
http://ask.fm/I_hate_myself
 

 
  • awatar ZałamanaOna1991: Zapraszam na mojego blooga w którym opisuje jak o mały włos nie zotałabym prostytutką i jak walcze o najwiekszą miłość swojego życia.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (1) ›
 

 
Drogi pamiętniczku: Leżę na łóżku w szpitalu, przed chwilą był u mnie doktor i powiedział, że będą mnie operować, ale mogę tego nie przeżyć. Potrzebuję nowego serduszka, bo moje nie bije tak jak powinno. Bardzo potrzebuję kogoś, kto mógłby mnie wesprzeć w tych trudnych dla mnie chwilach. Czuję się taka samotna i przestraszona, a mój chłopak jeszcze nie przyszedł…

Drogi pamiętniczku: Zaraz siostra oddziałowa zabierze mnie na salę operacyjną. Bardzo się boję. Moje serduszko które zaraz będą operować wali jak młot. Jest mi zimno i nie potrafię powstrzymać łez. Tak bardzo bym chciała, by mój chłopak siedział teraz obok i trzymał mnie za rękę. Ale jego ciągle nie ma…

Drogi pamiętniczku: Właśnie weszła siostra. Nie wiem czy operacja się uda. Wierzę, że mój chłopak przyjdzie nim operacja się zacznie i zdążę mu powiedzieć jak bardzo go kocham. Tak bardzo chciałabym go przytulić i pocałować. Jeśli nie, to wierzę, że to jego twarz zobaczę jako pierwszą gdy obudzę się po operacji. Wtedy go przytulę i ucałuję. Jeśli jednak coś pójdzie nie tak, chciałabym, by przeczytał te ostatnie słowa napisane przed moją operacją: MÓJ KOCHANY MISIACZKU. BARDZO PRAGNĘŁAM BYŚ BYŁ PRZY MNIE, ALE NIE PRZYSZEDŁEŚ. WIERZĘ, ŻE ZATRZYMAŁO CIĘ COŚ BARDZO WAŻNEGO. BARDZO CIĘ KOCHAM I KOCHAĆ CIĘ BĘDĘ NA ZAWSZE…

Drogi pamiętniczku: Muszę Cię odłożyć…

Drogi pamiętniczku: Właśnie się obudziłam. I ujrzałam znowu słońce opromieniające moją twarz. Operacja zakończyła się pomyślnie. Lekarze mówią, że wszystko poszło zgodnie z planem i że nic już nie zagraża mojemu życiu. Muszę tylko jeszcze zostać jakiś czas na obserwacji. W końcu mam zdrowe serduszko. Do pełni szczęścia brakuje mi tylko widoku mojego ukochanego. Muszę mu o wszystkim opowiedzieć. Tak bardzo się ucieszy, gdy zobaczy mnie zdrową. Marzył o tym odkąd się poznaliśmy.

Drogi pamiętniczku: Dzisiaj wychodzę ze szpitala. Muszę się trochę opanować, bo boję się, że nadmierne emocje mogą zaszkodzić mojemu serduszku. Jestem taka podekscytowana. Wpadłam na pomysł, że zaskoczę swojego chłopaka i pójdę do niego sama. Trochę na niego nakrzyczę, że nie był przy mnie w tych niepewnych chwilach, ale potem uścisnę go jak nigdy przedtem i powiem jak bardzo go kocham. Tak właśnie zrobię.

Drogi pamiętniczku: Byłam u niego. Długo pukałam w drzwi, ale nie otworzył. Pewnie gdzieś wyszedł, więc sama otworzyłam sobie drzwi. Pomyślałam, że to nawet lepiej, zaskoczę go w środku. Przekręciłam zamek, weszłam do środka. Drzwi do sypialni były otwarte, a na poduszce, w którą zwykle byliśmy razem wtuleni, leżała biała kartka papieru. Usiadłam na skraju łóżka, chwyciłam ją w dłoń i zaczęłam czytać: MOJA KOCHANA, WYBACZ, ŻE NIE MOGŁEM BYĆ PRZY TOBIE W TYCH BARDZO CIĘŻKICH DLA CIEBIE CHWILACH. MIMO TO, JESTEM PEWIEN, ŻE BĘDZIESZ UMIAŁA MNIE ZROZUMIEĆ. ZAWSZE PRAGNĄŁEM BYĆ CZĘŚCIĄ CIEBIE I WIEDZIAŁEM, ŻE W SZCZEREJ MIŁOŚCI JEST TO MOŻLIWE. MOJE SERDUSZKO JUŻ DLA MNIE NIE BIJE, ALE JESTEM SZCZĘŚLIWY, ŻE MOGŁEM CI JE PODAROWAĆ. TAK WŁAŚNIE CIĘ KOCHAM…
 

 
Hej.
Mam królika już pół roku. nazywa się Nirvana, ale nie pasuje do niej. Może pomożecie mi wybrać ?

Channel
Nufi
Hozi
Ciapa
Pepsi

Wybierzcie coś z tych albo dajcie jakieś swoje propozycje.
Jest podobna do tego na zdj. ale ma więcej szarego ^^
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Czasami zadaję sobie pytanie, z kim tak naprawdę się przyjaźniłam,
czy te osoby naprawdę przejęł by się gdyby coś mi się stało..Doszłam
do wniosku że nie, że MOI PRZYJACIELE, Byli tylko po to żeby być..
------------------------------------------
http://ask.fm/I_hate_myself <- WPADAĆ,LAJKOWAĆ,PYTAĆ,OBSERWOWAĆ, odwdzięczę się
 

 
Któregoś dnia może mnie nie być, po prostu załóż. Przypomnisz mnie sobie, ale nie czuj żalu. Życie się będzie toczyć i tak pomału, wytrzesz z łez oczy, mnie nie żałuj.
-------------------------------------------------
http://ask.fm/I_hate_myself
http://hate-each-other-kill-me.tumblr.com/
 

 
Zna ktoś prognoze pogody na jutro i czwartek ?
 

 
Nie lubię tych wieczorów, gdy skulam się pod kołdrą na łóżku, przytulam do poduszki i usiłuję opanować myśli, które rozpierdalają mi głowę.
 

 
1like= 5like
2pyt= 5pyt
-----------------------------------------------
http://ask.fm/I_hate_myself
 

 
Raz jesteś na dnie, a raz na szczycie , właśnie takie jest życie.
 

 
Trzeba coś stracić by to docenić, żeby odzyskać, trzeba się zmienić.
 

 
Skoro jestem nikim dla siebie, to jak mogę być wszystkim dla kogoś ?
 

 
Smutek sam w sobie nie jest zły. Smutek w samotności jest już nie do zniesienia.
 

 
Popatrz niebo płacze ze mną. Nawet niebo ma jakąś empatię, a ten kretyn nic.
 

 
Niech kończy się świat

pojutrze czy dziś, nieważne !
 

 
Nazywasz mnie „Emo”, bo się tnę ? A nie pomyślałeś, że jestem zwykłą choć słabszą emocjonalnie dziewczyną ? Że mam powody, aby chcieć ze sobą skończyć ? No widzisz, gratuluję inteligencji…
 

 
` Chłopak dał dziewczynie kapsel od tymbarka i odszedł. Dziewczyna spojrzała do środka, bo była ciekawa co tam jest napisane. Na środku kapsla widniał napis – Jeśli ją kochasz, daj jej kapsel i odejdź.
 

 
~ Czytając książkę wchodzę do mojego idealnego świata pełnego wampirów, miłości, nienawiści i oddania.
 

 
"- Kochałeś kiedyś kogoś tak że ledwo mogłeś oddychać ?"
 

 
"Moja srebrna żyletka"
Zawsze miałam ją przy sobie, ot tak. Od 17 roku życia, kiedy moi rodzice zginęli w wypadku lotniczym ona dawała mi ukojenie. Widok tej krwi, ból - był w tych chwilach wybawieniem. Siedząc w tej okropnej łazience w willi mojej ciotki, która pławiła się luksusem oraz (i głównie) bogatym mężem, mogłam wszystko. Piętro, moja łazienka, mój pokój zamykany na klucz. Przekręcałam go w zamku i wrzucałam gdzie popadnie. Z szyi zdejmowałam naszyjnik z moją srebrną żyletką. Patrzyłam na nią, nienawidziłam jej i jednocześnie kochałam, za to, ile mi dała. Nikt nie mógł mnie podejrzeć - byłam wolna. Żyletkę zawsze myłam - jednak higiena to higiena. Od tego nabierała jeszcze piękniejszych blasków, co kusiło do zanurzenia jej w moim ciele. Siadałam wtedy przy wannie, związywałam włosy i puszczałam muzykę. Nigdy nie pamiętałam jaką. Nie było to istotne. Zdejmowałam cały makijaż z twarzy, by móc patrzeć na siebie tak brzydką, jaką mnie Bóg stworzył. Minuty mijały, a mnie napełniał już spokój. Kiedy już brałam żyletkę do ręki, nie było odwrotu. Delikatnie chwytałam ją tak, by sprawiało mi to jak najwięcej przyjemności. Był to taniec, taniec ze śmiercią i przyjemnością. Dotykałam lekko ostrza - by upewnić się, że nie jest tępe. Kiedy już wiedziałam co robic, nic nie było dla mnie ważne. Patrzyłam na oko, gdzie są żyły i brałam głęboki wdech. Żyletka przecinała mnie, sprawiała mi tyle przyjemności, czułam ją w swoim ciele. Krew ciekła delikatnie, kapiąc na podłogę. Uśmiechałam się wtedy. Och, tak, to było pożądanie.

Tego dnia było tak samo. Patrzyłam na krew, czułam przyjemność. Lecz nagle krew jakoś zaczęła mocniej płynąć. Coś się stało. Zaczęłam panikować. Przerwałam podcinanie żył i spojrzałam na rękę. Krew z niej tryskała. Po minucie panicznego lęku nastał spokój. Wszystkie kształty i kolory były takie pełne. W głowie mojej panowała cisza. I w tym momencie odpłynęłam. Moja srebrna, szczęśliwa żyletka pokazała mi drogę. Najpiękniejszą - do moich radosnych rodziców gdzieś wysoko.
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (6) ›